Aktualności

Informacja

Strona znajduje się w archiwum.

Złodziejska szajka w rękach policji

Data publikacji 27.04.2010
dsc_0025 Gostyńscy policjanci rozbili pięcioosobową grupę złodziei, którzy od listopada dokonali serii włamań. Sprawcy kradli paliwo, akumulatory, papierosy, alkohol i pieniądze.  Działali na terenie powiatów gostyńskiego i śremskiego. Wśród zatrzymanych jest jeden nieletni, który za swoje postępowanie odpowie przed sądem dla nieletnich. Pozostałej czwórce włamywaczy grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10.

 

 

 

 Sprawy włamań do sklepów w Studziannie i Czajkowie oraz koparek w Smogorzewie zostały rozwiązane. Od listopada 2009 roku  szukaniem przestępców zajmowali się gostyńscy kryminalni. To wtedy doszło do pierwszego  z serii włamań, okradziony został sklep w Studziennie. Złodzieje wynieśli alkohol, papierosy, karty doładowujące telefony komórkowe, artykuły spożywcze i pieniądze.  

Do kolejnego włamania doszło miesiąc później.  Sprawcy  obrabowali sklep w Czajkowie, ukradli z niego prawie cały asortyment, zabierając nawet drobne z kasy. 

Na początku marca szajka złodziei dokonała kolejnego skoku. Tym razem okradli koparki pracujące w żwirowni. Ich łupem stały się akumulatory i olej napędowy.

Od samego początku sprawa stała w miejscu i nic nie wskazywało, że uda się ustalić włamywaczy. Funkcjonariusze jednak cały czas systematycznie pracowali  i analizowali zgromadzone  w tej sprawie materiały. Zbierali różne informacje i typowali sprawców. Po ponad czterech miesiącach od pierwszego włamania  ustalono i zatrzymano podejrzanych o włamania. W ręce śledczych wpadło pięciu mieszkańców powiatu śremskiego. Mają oni od 16 do 28 lat, jeden z zatrzymanych w przeszłości był karany za podobne przestępstwa.

Policjanci wykonujący w tej sprawie czynności ustalili, że ta sama grupa włamała się do Catapillera w żwirowni w gminie Dolsk oraz usiłowali włamać się do sklepu we Włościejewkach.   

Wszyscy zatrzymani odpowiedzą za swoje postępowanie. W przypadku nieletniego, odpowie on  przed sądem rodzinnym. Pozostałej czwórce grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat  10.  Wobec dwóch braci Marcina i Bartosza H. prokurator zastosował dozór policji.

 

 

Powrót na górę strony